No więc tak- przedstawiam najważniejszych bohaterów:
Andy Biersack (22 l.)
Nikomu nigdy do końca nie powiedział, co mu się stało, ale i tak wszystkich nienawidzi, za wszystko, bo go nie rozumieją. Świat jest złyyy. Ogólnie to można go określić tylko jednym słowem: skurwiel. Jeśli ktoś potrafi być tak wredny, niemiły, bezwzględny czy agresywny to tylko on. Nienawidzi nawet własnego zespołu czy rodziców. Ale ten gniew ma głębsze podłoże, zakorzenione już w przeszłości. Dość trudnej przeszłości.
Nie obchodzi go też zdrowie, uczucia innych, nic z tych rzeczy, po prostu ma wyjebane i chuj go świat obchodzi. Żyje we własnym świecie.

Jeremy ,,Jinxx" Ferguson (31 l.)
Znalazł się niewyżyty nerwus, który postanowił się wyżywać na innych i zostać ojcem. Staruch się naprawdę szybko wkurza i jest drugim wielkim skurwielem w tym opowiadaniu. W ogóle wydaje mu się, że pozjadał wszystkie rozumy, że jest psychologiem, lekarzem, nauczycielką i może jeszcze przedszkolanką. Już od samego tonu jego głosu można się zrzygać. Też nigdy nie jest zadowolony, ale wydaje mu się, że zawsze ma rację. Może i to trochę z troski, ale jednak jest okropny.

Jake Pitts (26 l.)
Kompletnie nie wiem, za co, ale lubi teorie Jinxx' a o źle i herezji współczesnego świata. Być może trochę mu się podlizuje, żeby nie dostać kopa w dupę. Choć z drugiej strony pewnie by oddał, bo ma bzika na punkcie treningów i tej swojej diety. No i oczywiście próbuje wszystkich do niej przekonać.
W rzeczywistości chętnie by się nie odzywał, ale nie chce uchodzić za ciotę. W ostateczności nie jest aż tak nieznośny jak jego BFF.

Christian ,,CC" Coma (28 l.)
Wszyscy fani mają go za wielkiego wesołka i faktycznie, gdy nie jest w towarzystwie BVB to taki jest. Ale jeśli tylko jest przy nim zespół, robi się cichy i zamknięty w sobie. Jest tak, ponieważ w zespole zawsze był ,,na doczepę" i wiedział, że równie dobrze mógłby go zastąpić każdy lepszy perkusista. Boi się, że go wykopią. Najbardziej obawia się Andy' ego i Jinxx' a, czyli tych dwóch konkurujących ze sobą skurwysynów. Dlatego nigdy nie wchodzi nikomu w słowo, choć praktycznie jest po tej ,,dobrej stronie".
Gdyby nie traktowano go w ten sposób to na pewno świetnie by się bawił, bo kocha show i ma świetne poczucie humoru.

Ashley Purdy (28 l.)
Praktycznie najnormalniejszy typ, jeśli chodzi o Bridesów. Co prawda lubi wypić, imprezować i jest uzależniony od porno, ale to już całkowicie inna kwestia. Nigdy nie odnosi się do nikogo protekcjonalnie, wszystkich traktuje równo. Chyba jako jedyny uważa Andy' ego za kumpla, za co często obrywa, ale zbytnio się nie przejmuje. Jest pozytywnie nastawiony do ludzi, otwarty, łatwo się z nim zakumplować, choć czasami bywa nieco zboczony, ale to można polubić, bo to po prostu specyficzny humor.
Jeremy ,,Jinxx" Ferguson (31 l.)
Znalazł się niewyżyty nerwus, który postanowił się wyżywać na innych i zostać ojcem. Staruch się naprawdę szybko wkurza i jest drugim wielkim skurwielem w tym opowiadaniu. W ogóle wydaje mu się, że pozjadał wszystkie rozumy, że jest psychologiem, lekarzem, nauczycielką i może jeszcze przedszkolanką. Już od samego tonu jego głosu można się zrzygać. Też nigdy nie jest zadowolony, ale wydaje mu się, że zawsze ma rację. Może i to trochę z troski, ale jednak jest okropny.
Jake Pitts (26 l.)
Kompletnie nie wiem, za co, ale lubi teorie Jinxx' a o źle i herezji współczesnego świata. Być może trochę mu się podlizuje, żeby nie dostać kopa w dupę. Choć z drugiej strony pewnie by oddał, bo ma bzika na punkcie treningów i tej swojej diety. No i oczywiście próbuje wszystkich do niej przekonać.
W rzeczywistości chętnie by się nie odzywał, ale nie chce uchodzić za ciotę. W ostateczności nie jest aż tak nieznośny jak jego BFF.

Christian ,,CC" Coma (28 l.)
Wszyscy fani mają go za wielkiego wesołka i faktycznie, gdy nie jest w towarzystwie BVB to taki jest. Ale jeśli tylko jest przy nim zespół, robi się cichy i zamknięty w sobie. Jest tak, ponieważ w zespole zawsze był ,,na doczepę" i wiedział, że równie dobrze mógłby go zastąpić każdy lepszy perkusista. Boi się, że go wykopią. Najbardziej obawia się Andy' ego i Jinxx' a, czyli tych dwóch konkurujących ze sobą skurwysynów. Dlatego nigdy nie wchodzi nikomu w słowo, choć praktycznie jest po tej ,,dobrej stronie".
Gdyby nie traktowano go w ten sposób to na pewno świetnie by się bawił, bo kocha show i ma świetne poczucie humoru.

Ashley Purdy (28 l.)
Praktycznie najnormalniejszy typ, jeśli chodzi o Bridesów. Co prawda lubi wypić, imprezować i jest uzależniony od porno, ale to już całkowicie inna kwestia. Nigdy nie odnosi się do nikogo protekcjonalnie, wszystkich traktuje równo. Chyba jako jedyny uważa Andy' ego za kumpla, za co często obrywa, ale zbytnio się nie przejmuje. Jest pozytywnie nastawiony do ludzi, otwarty, łatwo się z nim zakumplować, choć czasami bywa nieco zboczony, ale to można polubić, bo to po prostu specyficzny humor.
Sally Rogers (18 l.)
Nie wiadomo, jakim cudem, ale mimo jej mega nieprzyjemnego dzieciństwa, wyrosła z niej naprawdę fajna, miła i przyjacielska dziewczyna. W przeciwieństwie do niektórych wyżej wymienionych jest delikatna i przyjaciele są dla niej najważniejsi. Przy tym jest bardzo wrażliwa, co czasami bywa wadą, bo nie potrafi sama się bronić. Dość łatwo ją zranić. Trudno jej też kogoś kochać, bo boi się tą osobę stracić. Ma już w tym pewne doświadczenie.
Jest prawdziwą marzycielką, ma niesamowitą wyobraźnię. Uwielbia naturę i wszystko, co piękne. No i oczywiście punka i rocka, ma obsesję na punkcie Fit For Rivals.
Carl Coward (19 l.)
Jeśli ktoś szukał największego pojeba na świecie, to dobrze trafił, bo Carl w 100% zasługuje na ten tytuł. A to zaczęło się już przy jego narodzinach, kiedy to postanowił przyjść na świat na lotnisku. Gdyby nie to, żyłby w Polsce i nazywał się Karol. Potem z wiekiem coraz bardziej dziwaczał. W pierwszej gimnazjum (przyp. w USA do gimnazjum idzie się w wieku 11 lat) stwierdził, że jest gejem i przechodził fazę na różowy, koniki pony i wszystko, co jest kawaii. Dopiero na początku liceum uznał, że woli być bi, bo ma większy wybór i został imoł. Wtedy też zaczął słuchać Bring Me The Horizon i fapać do Oli' ego, ale zostawmy kwestię bycia fanboyem..
Żeby jeszcze było dziwniej to chłopak kocha anime, szczególnie Sailor Moon i posiada kolekcję cosplay' ów. Do tego kolekcjonuje czajniki, co jest raczej niewyjaśnione i ma specjalną służącą z Chin to parzenia herbatki. Jak widać jest strasznie rozpuszczony, a ponieważ jest jedynakiem, to rodzice wawalają na niego cały szmal. I nigdy nie zdał na prawo jazdy, bo jak się można domyślić jest piratem drogowym (co mu nie przeszkadza w przejażdżkach).
Nie byłoby z niego praktycznie pożytku, gdyby nie umiał grać na gitarze, śpiewać i od niedawna screamować. Poza tym to naprawdę dobry kumpel, który nigdy nie jest smutny i można na nim polegać. Choć na dłuższy etat może bywać męczący, bo jego głupawa trwa 24 godz. na dobę.
Alice Tisdale (20 l.)
To prawdziwa rockmanka z krwi i kości, na potwierdzenie gra na basie. Jest naprawdę wyluzowana, trudności traktuje środkowym palcem. Wygląd też niczego sobie, jest początkującą modelką. Do tego w przyszłości planuje zajmować się projektowaniem ciuchów. Uwielbia zespół The Pretty Reckless, ale nie pogardzi też ,,starociami" swojego chłopaka- Robbie' go.
Na co dzień może się wydawać szpanerką, ale potrafi dobrze poradzić i być empatyczna.

Robbie Parker (20 l.)
Ów były chłopak Carl' a, bo rozstaniu pozostali najlepszymi kumplami. Choć akurat on nie szczyci się swoją przeszłością jak jego przyjaciel, wolałby raczej o niej zapomnieć. Ogólnie jest bardzo skromny i małomówny, więc reszta ekipy go dominuje. Dziwne, bo jest najstarszy.
Ma ciekawe pasje. Od dzieciństwa świetnie rysował, ale dopiero od dwóch lat wciela to w pracę- jest tatuażystą. Poza tym gra na bębnach, co mu nieźle idzie. Potrafi też coś tam wybrzdąkać na gitarze.
Kiedyś również był fanem BMTH, ale teraz woli classic rock'a, choć nie pogardzi też inną muzyką. Jest bardzo otwarty na nowe rzeczy.
Jest cichy i choć się nie przyznaje, to bardzo ceni sobie przyjaciół.
Robbie Parker (20 l.)
Ów były chłopak Carl' a, bo rozstaniu pozostali najlepszymi kumplami. Choć akurat on nie szczyci się swoją przeszłością jak jego przyjaciel, wolałby raczej o niej zapomnieć. Ogólnie jest bardzo skromny i małomówny, więc reszta ekipy go dominuje. Dziwne, bo jest najstarszy.
Ma ciekawe pasje. Od dzieciństwa świetnie rysował, ale dopiero od dwóch lat wciela to w pracę- jest tatuażystą. Poza tym gra na bębnach, co mu nieźle idzie. Potrafi też coś tam wybrzdąkać na gitarze.
Kiedyś również był fanem BMTH, ale teraz woli classic rock'a, choć nie pogardzi też inną muzyką. Jest bardzo otwarty na nowe rzeczy.
Jest cichy i choć się nie przyznaje, to bardzo ceni sobie przyjaciół.
Victoria Mary Summers (18 l.)
Często ma za złe rodzicom, że nie wysłali jej do Hogwartu. Ma obsesję na punkcie wszelkiego fantasy, książek itp. Ale już szczególnie Harry' ego Potter' a, to się nie zmienia od dzieciństwa. Marzy o życiu w takim swoim własnym światku.
A jeśli chodzi o codzienne sprawy, to może nie jest hardkorowo, ale najlepiej też nie. Jej rodzice mają obsesje na punkcie schematu idealnej rodziny, chcą imponować sąsiadom, znajomym, wszystkim. A najgorsze jest to, że faworyzują jej młodszą, zawsze perfekcyjną siostrę Molly Jo, która jest największą wredotą na świecie, a ją tylko krytykują. Przez to ma wielkie kompleksy, głownie dotyczące jej figury, bo nie przypomina modelek z wybiegu (otyła też nie jest, po prostu chubby).
Jedyną jej ucieczką od rzeczywistości poza książkami jest gra na syntezatorze.
Jeśli chodzi o przyjaźń to ma wiele wspólnego z Sally- sympatyczna, zabawna, lojalna. Idealna przyjaciółka.
Oliver Sykes (27 l.)
Praktycznie nikt z Bridesów go nie lubi, a Biersack to ma ochotę zamordować za jego niecne czyny. A ponieważ Oli sam jest sobie winien, to wiele razy przepraszał, wręcz błagał o litość, bezskutecznie.
Od czasu zerwania z narkotykami stara się naprawić to wszystko, co zepsuł i zacząć nowe życie. Stara się być jak najbardziej miły, co jednak nie zawsze mu wychodzi, bo po prostu ma dość. Choć jego dziewczyna- Hannah Snowdon wielokrotnie mu pomaga, to głównie dla niej się stara.
Pozostali bohaterowie:
Sammi Doll
Juliet Simms
Hannah Snowdon
pozostali członkowie Bring Me The Horizon
(siostra Vicky) Molly Jo Summers
(bracia Robbie' ego) Donald Parker, Danny Parker, Alvin Parker, David Parker
rodzice Carl' a
rodzice Andy' ego
(prywatni detektywi) Jade i Judy Crossford
kilka podejrzanych typów
Femme i Crow ;*
i inni :D
Myślę, że te opisy mówią dość sporo o bohaterach, choć i tak trochę udało mi się zataić ;p Na oko- klasyczne fanfic, ale takie nie będzie, oj nie..
No to jak: który bohater wydaje się najlepszy? :)

AWW już kocham to opowiadanie i Kyle musi się pogodzić, że kocham też Karola! <3 Btw, ta, co ma siostrę Molly Jo (bo nie chce mi się sprawdzać nazwiska), to na tym zdjęciu jest tak śliczna, że ją z Tobą pomyliłam.
OdpowiedzUsuńPrzez Ciebie uduszę się ze śmiechu, te opisyy xD
Ej, ale przecież Syko to rasowy skurwiel. Razowy bym napisała XDDd
No, dobra, to ja kocham to opko i oczywiście czekam na pierwszy rozdział, ale ale... ja chcę sequel FAS, pamiętaj, wciąż kocham Kyle'a! <3333
Karol, Kyle <333333333333333
No i co jeszcze.... Jinxx, jebłam XDDd
Który najlepszy?
Ależ oczywiście, że wszyscy. No i Andy. Tylko zastanawia mnie, co zrobi, jak go zdrowie nie obchodzi? Znowu zacznie się odchudzać, czy może skoczy z okna i połamie dupę, a potem będzie płakał i mazgolił, i narzekał? XDDD
Nosz kurwa, kolejne noce pełne oczekiwania, Anka, kurwa, piszże pierwszy, bo ja tu nie wyczymię i włosy mi opadną (a teraz mam fazę na indie scene i tak powykręcałam, że chuj).
Nie, ta od Molly nie jest czabi. Ja jestem czabi.
Karol!
A Polacy ponoć najprzystojniejsi, no, taka uroda się znikąd nie bierze.
Ale patrz, ile my mamy wspólnego - Karol się rodził na lotnisku, ja postanowiłam wpaść na świat dziesięć dni wcześniej, ale że się rozmyśliłam, to biedną mamę do wieczora męczyłam. No i dobra tam.
Kończę, bo wlosy.
Karol, kocham Cię <3333333
O, Anka, będziesz moim Karolem od teraz <3